Lubuskie Forum Akwarystyczne

Pełna wersja: Hodowla Artemii - większej
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Dziś przeniosłem "wylęg" Artemi do większego słoja (4l). Niestety chyba moje jaja są mocno zleżałe - choć data przydatności jest do 2019r.
Po 48h, po zatrzymaniu napowietrzania 90% czarnych jajeczek opadło na dno, a w toni wody dało się zaobserwować dosłownie pojedyncze ruchy, świadczące o życiu.
Nie wiem czy coś z tego wyjdzie.

Ale, że w ogóle dało się zaobserwować jakieś życie, to całość przelałem do większego pojemnika z pominięciem odcedzania "skorupek".

Spirulina dodana - woda zrobiła się lekko zielona, napowietrzanie i grzałka pracują. Zobaczymy czy coś z tego w ogóle przeżyje. O dalszych losach doniosę za parę dni.

A tak nawiasem jak by ktoś miał do odsprzedania jakąś porcyjkę jaj to z chęcią odkupię.
Mam do oddania paczkę sery z jajami i solą, saszetka taka ;-p
Mogę wysłać.
A z przyjemnością przyjmę Uśmiech Może będą bardziej żywotne niż te moje.
Zaraz się na PW odezwę.
Niestety pierwsze podejście do hodowli przegrane. Dziś powędrowała do klopa...
Woda zrobiła się mleczna, śmierdziała i przy świetle nie zauważyłem żadnego ruchu.
Może zasolenie miałem za małe? Może za dużo spiruliny dawałem. Nie wiem.

Wyglądało to tak:
Temperatura: ~27*C,

Zasolenie: 3 płaskie łyżeczki soli kamiennej (nie jodowanej) na litr wody (w sumie 4l wody w tym litr z akwarium).

Napowietrzanie: Grubo bąbelkowe, woda cały czas się mieszała od góry do dołu.

Karmienie: spiruliną. Co dzień trochę spiruliny do słoiczka z wodą (tak na czubek noża), mocne "bełtanie" chwilę i zielona woda do słoja z larwami.

Oświetlenie: 1W biała dioda nad słoikiem minimum 12h dziennie.

Dzięki uprzejmości sbc mam jesze paczkę z Artemią, więc na dniach spróbuję jeszcze raz. Ale tym razem hodowlę pociągnę w stożkowej butelce od wylęgu.

Swoja drogą, gdyby ktoś szukał stożkowej butelki do wylęgu to polecam oranżadę Heleny. Ma fajną długą, zwężającą się szjykę.

Akwariarz

marciu11 napisał(a):Od wczoraj popołudnia jajeczka już wirują w solance ~26-27*C:

Jutro oddziale "żyjątka" i zacznę zapodawać Spirulinę w proszku.
Miało być 48 godzin po wylęgu a nie wrzuceniu cyst. Po wylęgnięciu nie karmimy 48 godzin. Larwy bez pożywienia same urosną o 100% z własnych zapasów żółtka.
Chyba, że tak zrobiłeś to sorry, ja zle zrozumiałem.
A najlepiej mieć dość liczny wylęg. Wtedy nie ma takiego problemu ze zbyt dużą dawką pokarmu na raz.
Masz rację. Odliczyłem 48h od "zalania" nie wylęgu, ale od samego początku było miernie, gdyż wylęg był w ręcz minimalny - pojedyncze ruchy w wodzie.

Moje saszetki musiały być trefne. Z pierwszego wylęgu - jeszcze tego pokarmowego dla narybku, wylęg też był słaby, ale i tak lepsze niż ten.
Stron: 1 2
Przekierowanie