Lubuskie Forum Akwarystyczne

Pełna wersja: karmienie w czasie urlopu
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2

Mariusz76

Dzisiaj w sklepie zoologicznym wpadły mi w łapki tabletki Tropicala "Weekend food" które się podaje w czasie weekendowych wyjazdów lub dłuższych do 10 dni. Koszt takie go opakowania to ponad 7 zł. Tabela z dawkowaniem jest na opakowaniu a opis tabletek jest następujący:
WEEKEND FOOD wieloskładnikowy pokarm w formie tonących tabletek dla ryb ozdobnych. Pokarm przeznaczony do stosowania w czasie nieobecności opiekuna akwarium. Skład pokarmu pozwala utrzymać ryby w doskonałej kondycji podczas wyjazdów weekendowych lub urlopowych, bez negatywnego wpływu na jakość wody. Tabletki charakteryzują się niezwykle wysoką hydrostabilnością. Umieszczone w wodzie bardzo powoli miękną, umożliwiając żerowanie rybom i skorupiakom. Można stosować również w nanoakwariach. Tabletki wystarczają na okres do 10 dni. Uwaga! Do stosowania tylko w stabilnych i dojrzałych akwariach.

[attachment=8796]

[attachment=8797]

Jeśli ktoś już stosował coś podobnego to może się podzieli opiniąOczko
Nie testowałem ale: Do 10 dni to ryby bezproblemowo wytrzymają bez takich gadżetów. Nie wiem jakiej to jest wielkości, ale mam wrażenie, że większość ryb i tak opędzluje to w kilka godzin.

Mariusz76

Napisali że miękną powoli więc nie będzie tak źle może.
Ja swoje ryby z biura zawsze zostawiam głodne na weekend. Na tydzień jak nie ma młodych to też nie robię problemu.

irekw71

sbc napisał(a):Do 10 dni to ryby bezproblemowo wytrzymają bez takich gadżetów.
Samice pyszczaków w czasie tarła do 3 tygodni a tarło ..często

marcinsz30

Mariusz76 napisał(a):Napisali że miękną powoli więc nie będzie tak źle może

Dla mnie to gadżet...Już kiedyś na taki temat rozmawialiśmy trochę:

http://akwarystyczne.info/showthread.php...ight=urlop
Pływa tydzień w baniaku i gnije.

DJGRABARZ

Stosowałem te tabletki, zbrojniki odrazu sie przyssaly i po max godzinie po tabsach nie było śladu. Są jeszcze takie tańsze wyglądają jak wapienne - żadne ryby tego nie jadły.
Bo te "wapienne" to nie pokarm tylko jakieś tablety które rzekomi uwalniają do wody jakieś składniki niezbędne rybom do przeżycia bez jedzenia.

macon

Czyli bialko, weglodowany, tluszcze i witaminy? Dla mnie brzmi to jak jedzenieJęzyk
Szkoda zachodu, lepiej jak ryba jest głodna kilka, czy kilkanaście dni, niż jakby woda miała się za syfić. Często jak prosimy kogoś o karmienie to przesadza i jest jeszcze gorzej niż jakbyśmy w ogóle nie karmili, bo żarcie gnije w wodzie i robi się pożywka dla bakterii, a i ryby wydalają swoje bez podmian. Reasumując przed urlopem większa podmiana, czyszczenie filtrów mechanicznych i ewentualnie dodatkowe napowietrzenie w razie jakby po wyłączeniu i włączeniu prądu turbina nie ruszyła bo się wirnik zaciął. Najlepiej jak ktoś zajrzyj co kilka dni bez grzebania tylko sprawdzić czy wszystko chodzi i tyle.
macon napisał(a):Czyli bialko, weglodowany, tluszcze i witaminy? Dla mnie brzmi to jak jedzenieJęzyk
No właśnie nie, bo nie jest do jedzenia Duży uśmiech

Cytat:Często jak prosimy kogoś o karmienie to przesadza
Wyjeżdżając na urlop w zeszłym roku poprosiłem teściów aby nie karmili ryb, to się teściowa obruszyła, że jej nie ufam Duży uśmiech
Hahahaha

oliwias05

Jednym słowem i tak źle i tak niedobrze Duży uśmiech
Jak wyjeżdżam na krócej niż tydzień to muszę chować wszystkie pokarmy, bo teściu i tak będzie karmił a jak już ma karmić to zostawiam max 2 rodzaje pokarmu bo musi wsypać z każdego pudełka przy każdym karmieniu i robi się masakra. Po powrocie niestety podmianka wody obowiązkowa po teściowym karmieniu - tłumaczenie i przekonywanie nic nie daje, bo przecież "gdyby nie były głodne to by nie jadły - a jedzą"
A ja zawsze zostawiam wydzielone porcje pokarmu w osobnych woreczkach strunowych - przygotowane na każdy dzień. I nie ma problemu.
Stron: 1 2
Przekierowanie