Lubuskie Forum Akwarystyczne

Pełna wersja: Spirulina 100%
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Jakby ktoś potrzebował 100% spirulinę, to tu jest niezła oferta (ograniczona czasowo):
http://www.mydeal.pl/caly_kraj-spirulina...10423.html
Jeśli ktoś chce kupić większą ilość to tutaj jest dobra oferta:

http://allegro.pl/spirulina-bio-1kg-tabl...53204.html
Przecież to wersja dla ludzi Oczko
I co z tego? Inne pokarmy jakie stosujemy dla ryb, np. serce wołowy, serce indycze, krewetki, szpinak, mięso ryby morskiej to dla kogo są?
A możesz wyjaśnić czym się różni spirulina dla ludzi od spiruliny dla zwierząt? Oczko
Co więcej produkcję niektórych pokarmów dla zwierząt regulują bardziej surowe normy niż dla ludziUśmiech
(23.12.2012 12:33)bartesta napisał(a): [ -> ]Co więcej produkcję niektórych pokarmów dla zwierząt regulują bardziej surowe normy niż dla ludziUśmiech
Zaciekawiło mnie to. Możesz dać przykład?
Tak - pasztety. W pewnym programie tv prezenterka porównywała etykiety pasztetów dla ludzi i zwierząt. Te dla zwierząt po pierwsze zawierały mięso, czego o "ludzkich" niestety nie dało się powiedzieć.
(23.12.2012 15:45)bartesta napisał(a): [ -> ]Tak - pasztety. W pewnym programie tv prezenterka porównywała etykiety pasztetów dla ludzi i zwierząt. Te dla zwierząt po pierwsze zawierały mięso, czego o "ludzkich" niestety nie dało się powiedzieć.
Myślałem, że piszemy o surowych normach, a nie zawartości składników.

Są produkty dla ludzi gdzie zawartość mięsa jest znikoma, ale to samo jest z tanią karmą dla zwierząt.
Mam dwa koty to coś o tym wiem.
Kup drogi pasztet dla ludzi to pojesz mięso.

tomek wrona

Wszyscy byście się zdziwili jak wyśrubowane są normy jakościowe dla zwierząt. Dla przykładu karma dla psa, jeśli pies karmiony tą karmą zdechnie <a może być to jakiś czempion > odszkodowanie płaci producent karmy a dodam że to nie mała kasa. Znajomy prowadzi hurtownie wędliniarską i zawsze nowy towar próbuje, bo wie co w nim jest. Jak jest zapisane w składzie że jest wołowina ileś % to musi tam tyle tego być. A ,,karma,, dla ludzi to sami wiecie jest np. pasztet drobiowy a tam nie ma grama drobiu... Taka prawda i nie ma co się oszukiwać.
A co tam pociagniemy OT Uśmiech
(23.12.2012 17:52)tomek wrona napisał(a): [ -> ]Wszyscy byście się zdziwili jak wyśrubowane są normy jakościowe dla zwierząt. Dla przykładu karma dla psa, jeśli pies karmiony tą karmą zdechnie <a może być to jakiś czempion > odszkodowanie płaci producent karmy a dodam że to nie mała kasa.
A jak "zdechnie" człowiek to kto płaci? Uśmiech
Ile taka karma dla czempiona kosztuje? najtańsza z Tesco to raczej nie jest.
Kupuj drogie produkty dla ludzi to też będzie jakość.

tomek wrona

(23.12.2012 18:38)whyduck napisał(a): [ -> ][Obrazek: collapse.gif]
A co tam pociagniemy OT Uśmiech
Cytat:Wszyscy byście się zdziwili jak wyśrubowane są normy jakościowe dla zwierząt. Dla przykładu karma dla psa, jeśli pies karmiony tą karmą zdechnie <a może być to jakiś czempion > odszkodowanie płaci producent karmy a dodam że to nie mała kasa.
A jak "zdechnie" człowiek to kto płaci? Uśmiech
Ile taka karma dla czempiona kosztuje? najtańsza z Tesco to raczej nie jest.
Kupuj drogie produkty dla ludzi to też będzie jakość.


Wszystko się zgadza Język, odnośnie jedzenia ludzi to sami nie wiemy co tam wciskają. Pies zazwyczaj je jedną karmę, więc udowodnienie że to właśnie od niej zdechł jest dużo łatwiejsze. Cen nie znam ale porównując do ,,zwykłego,, jedzenia z pewnością nie jest aż taka droga a mogę zagwarantować co do niektórych że jest lepsza i zdrowsza... niestety.
Trochę o normach żywności dla ludzi: http://www.dekra.pl/Article/47/Doradztwo...0/%20HACCP
Normy takie nie obowiązują producentów karm dla zwierząt.

(23.12.2012 18:42)tomek wrona napisał(a): [ -> ]odnośnie jedzenia ludzi to sami nie wiemy co tam wciskają.
No właśnie wiemy, bo producent jest zobowiązany odpowiednimi zapisami informować nas o tym. Skład podany jest na każdym produkcie.
(23.12.2012 18:42)tomek wrona napisał(a): [ -> ]Pies zazwyczaj je jedną karmę, więc udowodnienie że to właśnie od niej zdechł jest dużo łatwiejsze.
Czyste domysły.
Jak udowodnisz producentowi, że nic innego psu nie podałeś?
(23.12.2012 18:42)tomek wrona napisał(a): [ -> ]Cen nie znam ale porównując do ,,zwykłego,, jedzenia z pewnością nie jest aż taka droga a mogę zagwarantować co do niektórych że jest lepsza i zdrowsza... niestety.
Karmy dobrej jakości są drogie i to czasem kilkukrotnie.
Pod względem zdrowego żywienia są dużo lepsze.

tomek wrona

Nie potwierdzę jakimiś konkretnymi danami wiem to od znajomego i od ludzi którzy to mu przywożą <tzn. karmę>
A z drugiej strony jest tzw. parówka cielęca a ubój cielęciny jest znikomy, a flaki do kiełbas są sprowadzane z chin...
To jest temat rzeka mój argument przeciwko Twojemu ale i tak można stwierdzić, że to jedzenie, które było powiedzmy 20 lat temu nie jest tym samym co teraz... Co wtedy było normą dziś jest nazywane ekologicznym . Po prostu szkoda gadać.
(23.12.2012 17:18)whyduck napisał(a): [ -> ]Myślałem, że piszemy o surowych normach, a nie zawartości składników.

Norma: dokument będący wynikiem normalizacji i standaryzujący jak najszerzej pojętą działalność badawczą, technologiczną, produkcyjną, usługową (wikipedia). Ergo normą jest również określenie kiedy można nazwać jakiś produkt złożony z innych półproduktów produktem nowym, czyli w tym wypadku pasztetem. Surowa choć ustalona zwyczajowo norma staropolskiej kuchni mówi według mojej wiedzy, że pasztet przede wszystkim robi się z mięsa.

(23.12.2012 17:18)whyduck napisał(a): [ -> ]Są produkty dla ludzi gdzie zawartość mięsa jest znikoma, ale to samo jest z tanią karmą dla zwierząt.

Mówię o produkcie dla ludzi nazywanym pasztetem, w którym zawartość mięsa jest nie znikoma a zerowa. To robi pewną różnicę. Według znanej mi i przytoczonej powyżej surowej normy kuchni polskiej to nie jest pasztet, tym czasem w sklepach można ten produkt znaleźć na półkach dla ludzi. I ma nadruk "pasztet drobiowy". Tymczasem każdy produkt z półki dla zwierząt określany jako pasztet mięso zawierał. Być może zatem są inne normy pozwalające zakwalifikować produkt jako pasztet w zależności od przeznaczenia.

(23.12.2012 17:18)whyduck napisał(a): [ -> ]Kup drogi pasztet dla ludzi to pojesz mięso.

Otóż wyobrażam sobie, że można kupić pasztet dla ludzi zrobiony z dowolnego mięsa, ale mam na myśli sytuację, w której PODOBNE opakowanie za PODOBNE pieniądze - a więc produkty PORÓWNYWALNE - w wersji "ludzkiej" składa się z MOM i tłuszczu, a nie zawiera w ogóle mięsa, natomiast w wersji "kociej" jednak zawiera kilka lub kilkanaście (nie pamiętam) procent czystego mięsa.

marcinsz30

Sranie w banie i pitolenie o Szopenie, wszystko co jest na półkach jest dopuszczone do sprzedaży i g..... im zrobimy za skład jaki jest w środku. Ile jest mięsa w mięsie?- chciałoby się zapytać. Nie mniej jednak bartesta miał inny zamiar pisząc już kilka postów wyżej co pisał, MOM, mięso, brak mięsa. Nie dla kota kość, nie dla psa kiełbasa- czy inaczej może?
Spirulina jest tematem wątku i GMO, MOM i resztę na bok proszę odłożyć i nie robić więcej OT
Moderator się słusznie zbiesił, więc kończąc offtopowanie dodam, że chodziło mi o to, że coś bez mięsa jest dopuszczone do sprzedaży (użyłeś ważnego zwrotu Marcinie!) jako pasztet dla ludzi, a dla zwierząt musi mieć mięso. Czyli raczej wychodzi na to, że właśnie dla psa kiełbasa, a nie dla jego panaDuży uśmiech
Stron: 1 2
Przekierowanie