Lubuskie Forum Akwarystyczne

Pełna wersja: Ramirezki ogryzają ryby?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.

sweety_cleo

Witam.Ostatnio zarybilismy swoj zbiornik kilkowa nowymi gatunkami i zaczal sie problem.Mianowicie co dziennie cos zostaje zagryzione.Dzisiaj gupiczka dorosla,wczoraj glonojad okolo 7cm i kirysek.Teraz mam jeszcze pogryziona ale juz dogorewajacego proporczykowca i neonke.Obsada to:

Labeo deukolorowy 5szt.
pielegnica ramireza 2szt
Kiryski 5szt
tetra color 5szt
molinezja 2szt
mieczyk 2szt
neonki 10szt.

Moim zdaniem winowajca tego moze byc tylko pielegnice lub Labeo.Inne ryby raczej sie nie ganiaja i sa lagodne.Prosze o porade.
No i mamy przyczynę Oczko Pielęgnice ramireza, niby spokojne rybki, ale jeżeli mają za mało kryjówek potrafią nieźle ganiać rybki, szczególnie podczas tarła !! Więc albo muszą wylecieć ramirezy albo więcej kryjówek.

PS. Nie jestem ekspertem od rybek, więc dla pewności poczekaj na radę kogoś doświadczonego, np. Rafał,M@rio

sweety_cleo

Zalaczam fotke zbiornika.Mam tu 3 kokosy,i spora jaskinie z lawy wulkanicznej.Ale raczej nie to bedzie tu przyczyna bo one sie wcale nie chowaja do nich.Wola plywac w gestych roslinach i tu wlasnie ganiaja ryby.Jaskinie o ile nie siedza w nich Labeo to sa po prostu puste.

Akwariarz

Niejednokrotnie to bardzo trudne zadanie rozszyfrować winowajcę w czyimś a nie swoim akwarium. No ale, spróbujmy.
Masz bardzo słuszne podejrzenia co do ramirezków i labeo. Obydwa są gatunkami dość terytorialnymi a ramirezki mogą prześladować inne ryby stwierdzając że jest za gęsto w akwarium czyli, ciągle inne ryby pchają się na nie. Próbują je odgonić. Te za to, nie mają gdzie odpłynąć. Z kolei, jeśli masz grubowargi dwubarwne a nie zielone to z czasem w akwarium zostanie tylko jeden który specjalnie nie prześladuje innych gatunków. Za to nie tolerują się wzajemnie.
Grubowargi zielone są nieco łagodniejsze i udaje się utrzymać kilka osobników. Obydwa gatunki potrafią być uciążliwe dla innych ryb jeśli "poczują" że są sporo od nich słabsze.
Jednak, żeby ubić zbrojnika, nawet młodego i kiryska, to trzeba mieć trochę "pary".
Dlatego takie pytanie: Którymi to gatunkami zarybiłaś ostatnio ?

Podam też pewien sposób na znalezienie winowajcy. Nie jest skuteczny zawsze ale, czasami wystarcza. Wiele tych "mordów" dzieje się o świcie kiedy ryby zaczynają już pływać a my twardo śpimy. Po zapaleniu świateł znajdujemy trupa a konkretnego winowajcy nie ma. Warto więc czasem "przyczaić się" z rana i poobserwować ryby.
O proszę, nie wiedziałem co to labeo, wpisałem w google i powiem, że miałem tą rybkę. Przez ponad 4 lata nic nie robiła, żadnej ryby nie tykała, w ciągu ostatniego lata wybiła mi ponad 5 rybek w obu zbiornikach, więc jest to dość agresywna rybka. Najlepsze, że welona i skalara nie tykała, nowe molinezje dosłownie zagryzała dzień po dniu, aż w końcu padały ze zmęczenia

sweety_cleo

Wydaje mi sie ze mam odpowiedz na swoje pytanie.To labeo.Po wyjeciu labeo pielegnice juz siedza w jaskini.Nie wplywaly tam bo ich ganialy labeo i kazda inna rybe ktora sie tam zblizyla.To wredne stwozenia.Przez ostatnie 2 dni zabily mi kilka rybek,a pewnie za tydzien nie bylo by nic w akwarium.Efekt bedzie widac juz jutro.Jesli nic nie zginie przez 2 dni to potwierdzi sie moje przypuszczenie.Ramirezki tylko odganialy od siebie ryby ale nie gryzly,natomiast labeo atakuje z rozpedu i zabija rybki.


Akwariarz: Ostatnio dodałam właśnie Labeo i Pielęgniczki... Labeo mają około 6-7 cm a pielęgnice 2,5-3 cm...

Akwariarz

To forum dyskusyjne i właśnie w taki sposób wyłazi prawda. Masa teorii, dociekań i hipotez by w końcu lub nie, znalezć przyczynę. Często, trywialnie prostą. I tak powinno być. Ramirezki choć słabe potrafią dokuczyć bo "zadziorasy" z nich potrafią być niezłe.
Ale żeby zabiły kiryska i glonojada ? (rozumię że chodzi o zbrojnika ?) W to ciężko uwierzyć.
To w takim razie mała uwaga gdyby dalej coś ginęło. Często, nowo wprowadzone ryby są zestresowane i osłabione co może powodować że inne ryby je podskubują i zwierzaki padają zmaltretowane. Należy dobrze nakarmić zadomowioną obsadę przed wpuszczeniem nowych lokatorów. Inna, to sama obsada. W twoim zbiorniku wróżę ciężkie życie dla samca gupika. Zagrożeniem na przyszłość są dla niego: Ramirezki, radosna twórczość Azjatów w postaci barwionych żałobniczek i proporczykowiec. Choć jak wspomniałaś, odchodzi z tego świata.

sweety_cleo

Z proporczykowcow zostala tylko samiczka a bylo dwie i samiec.Tetry byly na tyle szybkie ze ich nie dopadly labeo,ale nie zauwazylem zeby kogos ganialy a mam je od miesiaca albo dluzej.Sa odwazne i nigdzie sie nie chowaja.Dzisiaj znalazlam tylko padnieta pielegnice samca ktory wczoraj juz zostal zahaczony przez labeo i juz okolo 23.00 plywal przy powiezchni wody.Nie stety nie przezyl.Teraz samica zachowuje sie dziwnie.Byly pieknie dobrane i wydaje mi sie ze jej brakuje samca.Generalnie ryby zaczely wplywac bo kryjowek-wczesniej tego nie bylo.Wszystko inne zyje,nic nie zostalo pogryzione i zadna pletwa wiecej nie ucierpiala.Obserwuje dalej.Zobacze co bedzie jutro.
Myślę, że już nic złego się nie będzie działo. Winowajca - labeo - został znaleziony, szkoda tylko, że tak późno.

Akwariarz

Rafal napisał(a):Myślę, że już nic złego się nie będzie działo. Winowajca - labeo - został znaleziony, szkoda tylko, że tak późno.

Też tak myślę. Po za, samcem gupika który wraz z wiekiem będzie ciągał za sobą wielką płetwę. A taka płetwa korci wiele rybek by ją skubnąć. Ale, jest pewien środek zapobiegawczy. To urozmaicanie diety pokarmem żywym. Dostępne w sklepach żywe larwy wodzienia i ochotki która o dziwo, stała się całkiem przyzwoita pod względem jakości.
Akwariarz napisał(a):Dostępne w sklepach żywe larwy wodzienia i ochotki która o dziwo, stała się całkiem przyzwoita pod względem jakości.
Różnie to bywa, zależy wiele od producenta. I chodzi zarówno o żywy pokarm jak i o mrożonki. Mamy dobrze, bo niedaleko nas jest firma Ichthyo Trophic, która ma dobrej jakości produkty (większość produkcji idzie na export do Niemiec). Ale z innymi producentami różnie bywa. Na szczęście w gorzowskich sklepach są pokarmy IT, ale w Szczecinie już nie tak łatwo je kupić i pozostaje np. Katrinex, którego nie polecam.
Przekierowanie