Lubuskie Forum Akwarystyczne

Pełna wersja: Barwniaki czerwonobrzuche -ikra i narybek
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3
Barwniaczki rosną jak na drożdżach,rodzice zajmują się nimi wzorowo.Wczoraj minął ich pierwszy tydzień,mają coś koło 0,5 cm.Nie pływają już tak blisko rodziców i samica ma kupę roboty ,żeby zgonić je w kupkę. Śmigają jak małe gwiazdki po akwa,co na innych rybach nie robi żadnego wrażenia.Zdaje się,że wcześniejsza ,otrzymana lekcja od rodziców ,tkwi im nadal w pamięci!
Witam po dłuższej przerwie w temacie barwniaków.
Nastąpiło trochę zmian,cała ekipa towarzyska z mojego baniaczka została przeniesiona do innego akwa,poza parą dorosłych barwniaków ,ich młodymi i zbrojnikiem, ( ten nie chciał opuścić starego domu),co za tym idzie nastąpiła sielanka.Rodzina borsuków pływa z młodymi w idyllicznym spokoju,nawet zbrojnik nie jest już atakowany.Maluchy na dzień dzisiejszy mają już zdrowo ponad centymetr.Prawdopodobnie brak konkurencji do pożywienia i mniej zagrożeń mają na to podstawowy wpływ.Zauważyłąm też ,że rodzice nie pilnują ich już tak zawzięcie jak wcześniej,są nadal zaganiane przez samicę do kokosa,ale w dzień mają prawie pełen luz.Jeżeli ktoś chciałby rozmnożyć te rybki to z czystym sumieniem polecam akwa tarliskowe,może w ogólnym przeżywa się więcej emocji podczas oglądania ,ale dla samych rybek wychowywanie młodych we względnym spokoju jest o wiele lepsze.Jeżeli rybcie będą rosły w takim tempie to już za jakieś 2 tygodnie powinny osiągnąć 2 cm. A za następny kawałek czasu będą gotowe na zamieszkanie w nowych domkach.Wtedy też pojawi się odpowiednie ogłoszenie na forum.Pozdrawiam.
Dziś zdecydowałam o rozdzieleniu młodych i rodziców.Dorosłe poszły do ogólnego ,a maluchy zostały same.Na początku były zdezorientowane,leżały na podłożu albo pływały w rogu zbite w kupę.Po kilku godzina wszystko wróciło ,że tak powiem do normy.Co do rodziców,na początku były poszukiwania ,na nowym miejscu maluchów,po jakiejś godzinie uspokoiły się ...pewnie zaraz będą następne zaloty i tarło..

marcinsz30

No i przekonasz się, czy inne ryby nie będą zakochanej parze przeszkadzać...
Maluchy powinny sobie już dać radę same. Ciekawe co z nimi zrobisz? Oczko
Marcin...kilka już ma nowe domy,myślę,że jak podrosną jeszcze troszeczkę ,będę w stanie odróżnić płeć.Tak często je obserwuję,że właściwie znam te rybki na pamięć.A reszta..? jest forum,są sklepy gdyby nikt nie był zainteresowany.Dorosła para już niedługo będzie miała następne tarło.Samiczka wdzięczy się do samca aż miło.Tym razem nie będę w ogóle ingerować,jeżeli w ogólnym coś się uchowa to będzie,jeżeli nie no to trudno..natura.Choć one są jak lwy gdy mają młode.
Fotki młodych barwniaków,biedne,bez rodziców,ale jak widać dają radę!

Nie chcą łobuzy pozować niestety!
Witam po przerwie,małe barwniaczki rosną jak na drożdżach,na dowód kilka fotek. To już ich trzecia przeprowadzka,z tego akwarium pójdą prosto w nowe ręce.Na dzień dzisiejszy maja około 2 cm,apetyt jak wilki i temperament po rodzicach!

zdjęcia niezbyt wyraźne,bo te paskudy nie chcą pozować,wszędzie ich pełno!
Stron: 1 2 3
Przekierowanie