Lubuskie Forum Akwarystyczne

Pełna wersja: Pokarmy dla krewetek własnej produkcji, kilka opinii.
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Nohan napisał(a):W zestawie także pokarm dla poprawienia bieli - coś dla CR, pokarm stosowany przez niemieckiego hodowcę z powedzeniem, więc mimo iż to pokarm własnej roboty, nie wpłynie niekorzystnie na crystale jak inne produkty domowej roboty
A konkretnie, który niemiecki hodowca je stosuje? I co jest w tym pokarmie, co poprawia biel u crystali? Sa to zapewne jakieś minerały, bo inaczej być nie może, tylko pytanie - jakie? I czy nie wpływają one na twardość węglanową wody, tak jak większość tańszych minerałów? Więcej szczegółów poproszę.
Więcej szczegółów nie znam, ale mogę się zapytać sprzedawcy Uśmiech
Skopiowane z aukcji

Karma WHITE & BLUE to karma stworzona na podstawie receptury jednego z cenionych hodowców krewetek Crystal Red. Jest to karma uzupełniająca codzienną dietę o warzywa i minerały wspomagające wypełnienie pasów krewetki białym pigmentem. Stosując tą karmę przy hodowli krewetek z niebieskimi odcieniami również można zauważyć wzmocnienie koloru niebieskiego. Może być oczywiście podawana każdej krewetce w ramach urozmaicenia diety. W skład karmy wchodzą m.in.: seler i inne warzywa, minerały niezbędne do produkcji białego pigmentu*. Opakowanie 40x60 mm.

Jak mi sprzedawczyni odpisze, to powiem co tam jest i podnosi wartość węglanową czy też nie.
Proszę cię bardzo Uśmiech Tutaj masz całą wypowiedź sprzedawcy odnośnie pokarmu
: "Hi,

W karmie jest mieszanka warzywna i składniki wzbogacające - minerały dla krewetek + calcium. Nie wyobrażam sobie jak by mogła podnieść zauważalnie twardość w akwarium, trzeba by było wsypać całe opakowanie i zostawić do rozkładu, ale wówczas twardość już by nie miała znaczenia

Karma nie jest 'rekomendowana' przez znanego hodowcę, mam kontakt z dwoma francuskimi i jednym niemieckim hodowcom krewetek, na podstawie ich doświadczeń w karmieniu crystali powstała ta mieszanka. Nie będę jechać na ich opinii bo po 1 nikt mi na to nie zezwolił, a po 2 wolę sama wyznaczać pewne standardy i się ich trzymać. Mam też wielu zadowolonych z karm klientów i znajomych, których opinia się dla mnie liczy.

Zrozumiem, jeśli koledze takie wyjaśnienie nie wystarczy, może za jakiś czas wystarczy, że powiem, że ja zrobiłam tą karmę i będzie ok, pracuję nad tym ciężko.

Pozdrowienia dla kolegi "
Kolegi czyli Ciebie Duży uśmiech
Jakoś mnie to nie przekonuje. Najpierw pisałeś o tym, że jest używany przez jakąś hodowlę niemiecką. Teraz że pokarm powstał na podstawie doświadczeń kilku hodowli. Tylko żadna hodowla nie napisze Ci prawdy, co jest w składzie ich pokarmów, co najwyżej podadzą tylko podstawowe składniki. A już na pewno nie dowiesz się, w jakich proporcjach powinny być te składniki zmieszane. To już trzeba zbilansować samodzielnie, na podstawie własnych testów na krewetkach.

I zacytuję jeszcze wypowiedź znanego polskiego hodowcy krewetek, Garnelli na temat karmienia i pokarmów (cytaty pochodzą z forum krewetkiwakwarium.pl):

Garnella napisał(a):Po pierwsze powołując się na znanych mi hodowców niemieckich (którzy odnoszą sukcesy na mistrzostwach krewetek choćby i w tym roku) żadne z nich nie podaję owoców , ani warzyw poza warzywami które są bogate magnez i wapń, a mają już bardzo duże doświadczenie i w żywieniu krewetek a także w samych krewetkach , choć niektórzy z nich uzywają czasem dziwnych pokarmów, ale mimo tego nie sa oparte na owocach, czy marchwi itp
Po drugie powołując się na znanych mi hodowcach azjatyckich i grupach hodowlanych (które wydają np linie produktów Mosura czy BWS) żadne z nich nie podaje owoców ani warzyw poza zielonymi typu (groszek, pokrzywa , szpinak , kapusta itp)
Po trzecie powołując się na producentów pokarmów dla krewetek (najwyższa światowa półka - Ebiten, Mosura, BWS , Shirakura itp) żaden z pokarmów tych lini nie jest oparty na żadnym owocu (chyba że owocu morza ) a głównymi "napędami" tych pokarmów są glony, wodorosty, lub warzywa wyżej wymienione (kapusta, szpinak, groszek ....)

Kolejny fragment wypowiedzi tego samego hodowcy:
Garnella napisał(a):Krewetka zje wszystko , to tak jak małe dziecko, ale to do nas "hodowców" czy w przypadku dziecka rodziców zależy co mu dać by było dla niego pożyteczne i treściwe. Jak większość osób wie , małe dzieci nie przepadają za produktami które są dla nich najlepsze mimo to rodzice im wciąż to dają. Z krewetkami jest podobnie , to że krewetka coś je to nie znaczy że to jest dla niej dobre, bo dany pokarm (nie bede juz pisał jaki) może poza wypełniaczem nie mieć żadnych treści i na dłuższą mete krewetki stają się słabe , brzydkie i mniej odporne.

i lecimy dalej:
Garnella napisał(a):Zawsze to powtarzam, że nawet jeśli krewetka coś je to nie znaczy że jest to dla niej dobre
To hodowca powinien wiedzieć co i kiedy jej dać dla polepszenia jej odporności , kolorystyki itp a nie dawać co najtańsze i ma sie pod ręką ....

I na koniec:
Garnella napisał(a):Pokarmy własnej roboty są dobrym urozmaiceniem diety pod warunkiem że nie są tanim zamiennikiem pełnowartościowych pokarmów gotowych i są zrobione z palety produktów które posiadają wszystkie składniki potrzebne krewetkom a nie z tego co mamy pod ręką za kilka złotych.

Wnioski wyciągnij sam.
Akurat kilka postów Garnelli czytałem na tym forum i mniej więcej mam pojęcie. Jednak te pokarmy które zakupię będę starał się podawać wyłącznie dla krewetek RC, które wiadomo że są odporne i nawet jak mi padnie 1-2 RC to nie jest żal kasy, prędzej zwierzątek. W wypadku mosur po 150zł to wtedy jest żal żyjątka i straszne wk...urzenie na wywalenie kasy w błoto.

Moja mama ostatnio mi powiedziała, że warto też się uczyć na własnych błędach, nie tylko na doświadczeniach innych osób Uśmiech
To po kolei z tego co ja wiem:
- to ta osoba niema i nie hoduje w ogóle Crystali, ma Red cherry, inne Neocardiny, ile jest tych zbiorników nie wiem (ale hodowlą bym nie nazwał), bo jest to pare sztuk.
- pokarmy robi samodzielnie
Nohan napisał(a):A konkretnie, który niemiecki hodowca je stosuje?
żadna w moim mniemaniu

Cytat:Jak mi sprzedawczyni odpisze, to powiem co tam jest i podnosi wartość węglanową czy też nie.
śmiem twierdzić , ze żadne testy pod tym względem profesjonalnie nie były robione.


Cytat:Moja mama ostatnio mi powiedziała, że warto też się uczyć na własnych błędach, nie tylko na doświadczeniach innych osób Uśmiech

pod warunkiem, ze inne osoby lub zwierzeta nie beda na tym cierpiały.

To co jest sprzedawane spokojnie przepisy znajdziesz na krewetkowym forum u Tasiora (które było w tym watku podawane) gdzie min jesli dobrze pamiętam (bo nie chce mi sie szukac) takie karmy przygotowywał MrGarden i bomboszek.
Ale żeście się uczepili Oczko Od 7 lutego ta osoba MA crystale, zobacz na forum u Tasiora Uśmiech Poza tym po tych waszych wywodach nie będę nawet dawał na spróbowanie do CR, tylko i wyłącznie dla RC, poza tym w zestawie jest kilka rodzajów pokarmów, nie tylko z tym minerałem...
Nohan napisał(a):Od 7 lutego ta osoba MA crystale,
tzn ze przez niecałe 3 tygodnie stworzyła hodowle ?
Nie przyczepiłem sie, tylko twierdze, że po pierwsze samemu te karmy jestes wstanie zrobic - i to duzo taniej, a po drugie był bym ostrozny o czym Rafal wspomniał powyżej.
Twój wybór, twoje krewetki...
Nohan, to faktycznie, przez te dwa tygodnie mogła stwierdzić, że te pokarmy mają wpływ na wybarwienie krewetek i dzięki nim poprawia się biały pigment :mrgreen:

Ale najważniejsze to dobra reklama, a jakiś naiwny klient zawsze się znajdzie.
Pisała mi ta osoba, że karmy sprzedaje wielu klientom i osoby są zadowolone.. Własnie moje krewetki, mój wybór, wcale nikogo nie zmuszam do zrobienia zamówienia ze mną.. Poza tym po robieniu ostatnio karmy, jakoś mnie to odrzuca ( smród niesamowity w chacie + rozpusza się w wodzie po 5 min. )
Nohan napisał(a):Własnie moje krewetki, mój wybór, wcale nikogo nie zmuszam do zrobienia zamówienia ze mną.
Oczywiście, nie zmuszasz. Ale zakładając ten wątek, zachęcasz do zakupu tych pokarmów. A my przedstawiamy swój punkt widzenia, żeby później nikt nie napisał, że przez Ciebie mu padły krewetki. Bo poznał też opinię innych (w tym znanego hodowcy) i sam może wyciągnąć wnioski i podjąć decyzję.

Nohan napisał(a):Pisała mi ta osoba, że karmy sprzedaje wielu klientom i osoby są zadowolone.
Dziwisz się? Przecież to jej interes. Miała Ci napisać, że lepiej kupić pokarm xxxx niż jej produkt bo jest lepszy? A po tym kilku osobom padły krewetki? Przecież wiadomo, że będzie zachwalać a nie odradzać własny produkt. :mrgreen:
Dobra skończmy może ten temat mielić, bo nie chcę tutaj żadnej wojny na tle pokarmów ;P
Na koniec dodam jeszcze jedno, za ta cenę kupisz sobie od choćby pokarm dla krewet z Acti, Tetry, czy Tropicala, czy trochę dołożysz i masz Aquatic Nature, (kolejnosc przypadkowa), który po pierwszej na etapie produkcji jest pod stała kontrola jakosci i przydatnosci, po drugie ma rzeczywisty czas waznosci (potwierdzony jakimiś testami)
po trzecie i tak Ci go starczy spokojnie na rok albo i dłuzej, po czwarte by krewety "dopieścić" idziesz do apteki czy sklepu z ziołami i kupujesz sobie dodatkowo pyłek kwiatowy (który pewnie w tej karmie równiez jest dodany).
Widzę, że koleżanka - producentka pokarmu - bardzo szybko zakończyła karierę na forum krewetkowym. Zalecałbym ostrożność w interesach z nią: http://www.krewetkiwakwarium.pl/viewtopi...c&start=30
Chciałem zacytować fragment dla osób które nie mają tam konta, ale ... nie ma sensu i załączę tylko to co napisał Admin tamtego forum:
Cytat:BAN:

Za kłamstwa, nie uzasadnione rzucenie zarzutów w kierunku hodowców, oczernianie moderatorów, chamskie zachowanie i proszenie się o bana Uśmiech Żeby się wypisać z forum wystarczy to zgłosić do administracji a nie robić burze obrzucając błotem wszystkich... takie zachowanie może się szybko obrócić przeciw Tobie... a skoro forum traktujesz jako mafie a moderatorów i adminów jako siatkę tej mafii to z tego miejsca ja czyli Boss wlepiam ci bana Uśmiech See you !

Ogólnie załamałem się Smutny

A tak na marginesie to powiem wam, że kiedyś też bawiłem się w te pokarmy robione samemu. Raz skończyło się zatruciem u kreweci - banany były posypane jakimś proszkiem przeciw pleśnieniu, raz udało mi się zmetnić wodę w baniaku po ogórku - też był czymś pryskany. Ogólnie nie ryzykował bym. Markowe pokarmy nie są tak drogie żeby warto było ryzykować, poza tym ich jakość jest kontrolowana cały czas.
Na koniec jeszcze dopisze, ze jedynym sprawdzonym przeze mnie pokarmem, jest robiony przez Mr Gardena, ale który tego nie robi na handel tak naprawde.
Przekierowanie