Lubuskie Forum Akwarystyczne

Pełna wersja: kilkudniowy wyjazd, karmić czy nie?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.

cleo1985

Witam,
wyjeżdżam w poniedziałek rano a wracam w czwartek wieczorem. Czy przez te kilka dni można odpuścić karmienie ryb? Są karmione raz dziennie, rzadko się zdarza, że nie dostaną wcale.
Daj im teraz 2-3 razy dziennie i możesz spokojnie sobie jechać. Ryby jak nie dostaną nawet tydzień to nic im nie będzie. Najwyżej trochę schudną.

cleo1985

Dzięki za odpowiedź.
Tak właśnie myślałam, żeby je teraz troszkę podtuczyć a potem głodówa Język

irekw71

jeśli nie są z gatunku agresywnych, bo jeśli tak to agresja wzrasta i może się to źle skończyć dla współlokatorów
Landryna raczej rasowych drapieżników nie posiada Język
Chyba, że są krewetki. Pielęgniczki mogą na nie zapolować.

cleo1985

A no nie mam drapieżników Język Krewetki są ale duże. Paradują sobie wszędzie i nikt ich nie rusza.
Śmiało jedź i nie karm. Dobrze im to zrobi. Jelita się czyszczą. Moje ryby nie jedzą w łikendy od zawsze.

cleo1985

No i rybkom nic się nie stało, za to jakieś gloniska mi porosły Duży uśmiech
No to fajnie, że wszytko żyje, a glonki też są fajneOczko Idzie się przyzwyczaić.

cleo1985

idź Ty z tymi glonkami Język
A "glonojada" nie masz tam? Duży uśmiechDuży uśmiech i będzie po sprawieOczko

irekw71

lepiej stado otosków
Raz musiałem wyjechać na dwa tygodnie , ustawiłem sobie karmnik i po sprawie , ale gdy go nie miałem to rybcie nie były karmione przez 4 a nawet i tydzień . po prostu zaciemniłem zbiornik i rybcie miały się dobrze gdy przyjechałem tak że nic im nie będzie .D

marcinsz30

A ja powiem krótko: " zdrowa ryba to głodna ryba"- nie mylić z zagłodzona Uśmiech
Popieram w stu procentach, o ile ktoś nie trzyma drapieżników razem z rybami które ewentualnie mogły by posłużyć za żywą karmę. Na przykład częste choć odradzane połączenie dużych skalarów i neonów, po tygodniowej głodówce mogą zostać same skalary, oczywiście nie wygłodniałe. Z sumami też bym uważał.
Przekierowanie