Lubuskie Forum Akwarystyczne

Pełna wersja: Marzenie w gruzach
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6

asiulka007

Kupiłam kilka dni temu 3 ramirezki z czego 2 padły, jedna została.
Pomyślałam że to moja wina ,że czegoś im brakowało. Dzisiaj chciałam dokupić jeszcze 2 w tym samym sklepie co tamte,ponieważ nigdzie indziej ich nie mogłam dostać ,ale gdy w sklepie podeszłam do ramirezek zdębiałam 4 pływały brzuchami do góry a reszta po kontach rozstawiona i na ciele miały jakieś kropki. Teraz pytanie czy te moje padły przeze mnie czy kupiłam chore rybki?

tomek wrona

Odpowiedziałaś sobie na pytanie widząc akwarium w sklepie.
Nie wiem jak masz daleko do Mario ale warto od niego ryby kupować
Sklepy to zawsze ostateczność moim zdaniem. Chyba, że mamy je sprawdzone.
Przykro mi z powodu ryb. Miejmy nadzieję, że jeśli masz jeszcze u siebie w akwa jakieś ryby, to nie zdążyły nic od ramek złapać. W ogóle z ramkami trzeba bardzo ostrożnie - wrażliwe ryby i często w sklepach są hodowlane z Azji - na antybiotykach i innym syfie rosnące. Szukaj pewnego źródła i może ryby z odłowu, albo pokolenie F1/F2. Pogadaj z Mario jak radził Tomek.

asiulka007

Dość spory kawałek,ale dzięki za radę. Szkoda mi tej co została nie wygląda na chorą i pewnie jest samotna. Mam nadzieje, że w moim akwarium nic się nie rozwinie..

Mariusz76

A gdzie kupowałaś rybki?

asiulka007

Auchan na Batorego,byłam w kilku sklepach,ale nie mogłam ich nigdzie dostać.

tomek wrona

W sklepach zazwyczaj mają umowę że gdy ryba zdechnie zamrażają ją i gdy mają tysiąc trupków w lodówie wymieniają na żywe sztuki. Można zatem wywnioskować że wcale im nie zależy żeby rybka była w dobrej kondycji.

asiulka007

tomek wrona napisał(a):W sklepach zazwyczaj mają umowę że gdy ryba zdechnie zamrażają ją i gdy mają tysiąc trupków w lodówie wymieniają na żywe sztuki. Można zatem wywnioskować że wcale im nie zależy żeby rybka była w dobrej kondycji.
Straszne

Mariusz76

Bo ja dzisiaj byłem na Sikorskiego i tez mieli mieczyki z importu też dwa pływały do góry brzuszkiem, chyba jednak nie warto takich brać Smutny

tomek wrona

Mariusz76 napisał(a):dwa pływały do góry brzuszkiem, chyba jednak nie warto takich brać Smutny
A po co Ci padłe ryby ??
tomek wrona napisał(a):gdy mają tysiąc trupków w lodówie wymieniają na żywe sztuki

Co?! Nie no, takich cudów to ja jeszcze nie słyszałem...

Mariusz76

Nie chodziło mi o padłe tylko importowane, nie wiadomo jak były transportowane Uśmiech

Teraz pytanie czy te moje padły przeze mnie czy kupiłam chore rybki?


Ale wygląda na to że kupiłaś już chore

marcinsz30

Kupiłaś je w słabej kondycji, dostały zmiany warunków, temperatury, wody i zupełnie inną chemię i poszło ...niestety często tak się dzieje. Z usług sklepów nie korzystam od dawna, ale ich nie skreślam.

Tomasz, to co piszesz to jakieś nieprawdopodobne coś...słyszałem o oddawaniu określonych gatunków ( altumy, pawiookie) do instytutów do badań, ale o tym co piszesz jeszcze nie. Znajomych kilku mam i reklamacji na żywy towar się nie uznaje.
tomek wrona napisał(a):W sklepach zazwyczaj mają umowę że gdy ryba zdechnie zamrażają ją i gdy mają tysiąc trupków w lodówie wymieniają na żywe sztuki.
Co??? Tomek, skąd Ty takie informacje masz? Pierwsze słyszę, jeszcze nie spotkałem się ze sklepem, który by przyjmował jakiekolwiek reklamacje o żywy towar.

tomek wrona

Kolega pracujący w zoologu mówił że tak robią. <gdy pracował w jednej w większej z sieciówek>
Nie sprawdzałem tego więc czy to prawda ? Nie wiem...
I chodzi tu o to co w sklepie padnie a nie to co ktoś przyniesie.

asiulka007

Rozumiem, ale nie każdy ma takie znajomości.
Stron: 1 2 3 4 5 6
Przekierowanie