Witaj!
LogowanieRejestracja




Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
648L Iwagumi
09.10.2017, 11:57
Post: #273
RE: 648L Iwagumi
Problemów ciąg dalszy. Za wolno zacząłem kojarzyć fakty chyba.

Na początku była płochliwość - bagetelizowałem, bo zakładałem, że po przeprowadzce akwarium to jest do zaakceptowania. Później grymaszenie przy jedzeniu - też bagatelizowałem, bo ryby mają w ciągłej rotacji 7 różnych mrożonek i kilkanaście rodzajów suchej karmy. Uznałem, że za dużo w tyłkach mają i jedzą sobie co bardziej im smakuje.

Później zgon samca N. helianthus. Widziałem utarczki z naskalnikami i błędnie połączyłem fakty. Kilka kolejnych dni i kolejne zgony. Samica N. helianthus (zero śladów walki), samiec Cyprichromis leptosoma (chciałem go podpiąć pod braki w zasilaniu, ale Sylwia uświadomiła mi, że on już od dłuższego czasu stał w kącie akwarium), duża samica naskalnika (nie wyłaziła z groty od kilku dni, coś mi szemrało po głowie, że tak raczej być nie powinno, ale też zbagatelizowałem). Wczoraj kolejny naskalnik, czarny jak smoła bez ruchu siedział na kamieniu, zero zainteresowania jedzeniem. Podobnie 2 sztuki Cypri, chociaż one jeszcze "kontaktowały". Naskalnik był w takiej apatii, że gdybym chciał to wziąłbym go do ręki.

Nie zastanawiałem się długo, w akwarium rozpuściłem około 7 gram metronidazolu, rozmroziłem pół tabliczki artemii i tam wsypałem 0,1gr metro, wymieszałem, zamroziłem.

Wydaje mi się, że dziś jest lepiej. Zwłaszcza z naskalnikiem. Wspomnianie 2 sztuki Cyprichromisów zainteresowały się jedzeniem, ale plują artemią. Wieczorem płatki nasączone w metro i kolejne 7 gram do wody.

autodetailing, folie, fvat, zapraszam Duży uśmiech
Znajdź wszystkie posty użytkownika Chcę podziękować
Odpowiedz cytując ten post
Reklama (jeśli nie chcesz jej oglądać, zarejestruj się na forum!)

09.10.2017, 12:25
Post: #274
RE: 648L Iwagumi
Czyli co zdiagnozowałeś skoro podajesz metronidazol?
Znajdź wszystkie posty użytkownika Chcę podziękować
Odpowiedz cytując ten post
09.10.2017, 12:28
Post: #275
648L Iwagumi
Nie zdiagnozowałem. Pomyślałem, że to mogą być wiciowce i pod tym kątem zacząłem działać. 4 zgony w 3-4 dni, musiałem coś zrobić.

autodetailing, folie, fvat, zapraszam Duży uśmiech
Znajdź wszystkie posty użytkownika Chcę podziękować
Odpowiedz cytując ten post
09.10.2017, 12:32
Post: #276
RE: 648L Iwagumi
Nie próbowałeś tego łączyć ze zgonami u Sylwii?
Może rzeczywiście coś z wodą macie?

[Obrazek: DSC_0146_1.JPG]
Znajdź wszystkie posty użytkownika Chcę podziękować
Odpowiedz cytując ten post
09.10.2017, 12:45
Post: #277
RE: 648L Iwagumi
No ja myślałam, że u mnie się uspokoiło, ale patrze i dzisiaj też zgon. Najgorsze to to, że po tych problemach z prądem i brakiem wody leci z kranu syf i ni ciula nie podmieni się taką kupą. Ja to jeszcze mogę z baniaka wodą się poratować gorzej z Radkiem. Jednak z drugiej strony gdyby problem leżał w wodzie zgonów byłoby więcej i szybciej. Tak mi się wydaje. Fakt faktem, że miejska woda chyba była lepsza! a niby na wsi tak zdrowo Oczko mi jeszcze siada oświetlenie no jak nie urok to... Jak się wali w akwa to wszystko po kolei. Eh.
Znajdź wszystkie posty użytkownika Chcę podziękować
Odpowiedz cytując ten post
09.10.2017, 13:31
Post: #278
RE: 648L Iwagumi
(09.10.2017 12:32)fazi_poz napisał(a):  Nie próbowałeś tego łączyć ze zgonami u Sylwii?
Może rzeczywiście coś z wodą macie?
Przeszło mi to przez myśl, ale u Sylwii ryby mają się świetnie. Gdyby to była woda, widać by było po wszystkich, a nie pojedynczych egzemplarzy.

autodetailing, folie, fvat, zapraszam Duży uśmiech
Znajdź wszystkie posty użytkownika Chcę podziękować
Odpowiedz cytując ten post
09.10.2017, 13:36 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.10.2017 13:37 przez fazi_poz.)
Post: #279
RE: 648L Iwagumi
sbc napisał(a):Gdyby to była woda, widać by było po wszystkich, a nie pojedynczych egzemplarzy.

Nie byłbym taki pewien tej teorii. Różne gatunki, jak również rożne osobniki w obrębie gatunku reagują inaczej na te same stężenia zanieczyszczeń. Odporność osobnicza ma spory wpływ. Oczywiście mogę się mylić co do szczegółu, ale co do zasady na bank jakiś wpływ to ma Oczko

[Obrazek: DSC_0146_1.JPG]
Znajdź wszystkie posty użytkownika Chcę podziękować
Odpowiedz cytując ten post
09.10.2017, 13:50
Post: #280
648L Iwagumi
Na pewno tak jest. Ale żeby u Sylwii żadna ryba nie wykazywała objawów, a umie kilka?

autodetailing, folie, fvat, zapraszam Duży uśmiech
Znajdź wszystkie posty użytkownika Chcę podziękować
Odpowiedz cytując ten post
09.10.2017, 15:03 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.10.2017 15:04 przez fazi_poz.)
Post: #281
RE: 648L Iwagumi
U Sylwii ryby są jakby nieco mniej podatne na choróbska i problemy - kolosalnie mniejszy stres związany z agresją międzygatunkowa i wewnątrzgatunkową, co u Ciebie w zbiorniku jest obecne. Oczywiście nie twierdze i daleki jestem od mówienia iż woda wszystkiemu winna, ale to myślę kolejna cegła osłabiająca odporność ryb i robiąca wrota do innych, wtórnych infekcji. Bardziej chodzi mi o to byś nei pominął czegoś w rozważaniach, nie zbagatelizował wpływu, bo szkoda kolejnych ryb.

[Obrazek: DSC_0146_1.JPG]
Znajdź wszystkie posty użytkownika Chcę podziękować
Odpowiedz cytując ten post
Reklama (jeśli nie chcesz jej oglądać, zarejestruj się na forum!)

Odpowiedz 


Skocz do:



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Polskie tłumaczenie © 2007-2017 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2017 MyBB Group.
Elementy graficzne wykonane przez Polski Support MyBB.
Kodowanie i obsługa techniczna: TIserwis.pl.