Witaj!
LogowanieRejestracja

Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Hodowla dżdżownicy kalifornijskiej i doniczkowca karma dla ryb i nie tylko
15.05.2015, 19:25 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.05.2015 19:25 przez alegumis.)
Post: #81
RE: Hodowla dżdżownicy kalifornijskiej i doniczkowca karma dla ryb i nie tylko
Marcin masz moje słowo, że jest praktycznie bezwonna, oczywiście jeśli nie przesadzisz z ilością. Jak zakładałem hodowlę to też się zastanawiałem czy nie będzie po prostu śmierdzieć, bo zawsze miałem wiadro (nadal mam), które służy do zbierania odpadków z owoców i warzyw, które trafiają następnie do ogrodu i wiem jaki zapach się wydziela już po jednym dwóch dniach szczególnie przy owocach, tu tego naprawdę nie mam. Jedno to ilość mała domowa hodowla dżdżownic nie przerobi wszystkich odpadków, my dżdżownice karmimy a nie używamy do kompostowania, jest to tylko proces nazwijmy uboczny związany z przemianą materii robaków. Po drugie podejrzewam, że robaki wydzielają śluz lub ślinę, którą powoduje wstępne trawienie lub lepiej zabrzmi rozkład, rozmiękczanie pokarmów, to tylko moje przypuszczenia laika. Ponadto w ich przewodzie, żyją specyficzne szczepy bakterii, które między innymi pozwalają im przetrwać w specyficznych często skażonych chemicznie siedliskach. Te same bakterie powodują, że biohumus jest tak dobrym nawozem, przetwarzają one miedzy innymi azot do formy bardzo dobrze przyswajalnej dla roślin. Kolejne akwarium zamierzam nawozić na próbę biohumusem. Marcin proponuje założyć hodowlę, masz ogród, więc możesz ją trzymać w ogrodzie a jeśli Ci nie podpasuje po prostu wypuścisz je na wolność lub skarmisz. Podejmij wyzwanieDuży uśmiech

Pozdrawiam serdecznie

Akwarystyka jest zbyt pięknym hobby, żeby mieć tylko jedno akwariumUśmiech

[Obrazek: sudan468px.jpg]
Znajdź wszystkie posty użytkownika Chcę podziękować
Odpowiedz cytując ten post
Reklama (jeśli nie chcesz jej oglądać, zarejestruj się na forum!)
15.05.2015, 19:30
Post: #82
RE: Hodowla dżdżownicy kalifornijskiej i doniczkowca karma dla ryb i nie tylko
Nie chciał bym zaśmiecać autorowi wątku, ale jak już jesteśmy przy robalach to mam takie pytanie.
Każdy wędkarz wie co to czerwony robak (częściej znany pod kryptonimem gnojownik :-)) No i tu moje pytanie Czy to ten sam robal co ta dżdżownica kalifornijska? Pytam bo na foto wygląda identycznie. A jeśli to nie to samo to czy można siekanymi robalami wędkarskim rybki w akwa karmić?
Odpowiedz cytując ten post
15.05.2015, 19:41
Post: #83
RE: Hodowla dżdżownicy kalifornijskiej i doniczkowca karma dla ryb i nie tylko
Dżdżownice Kalifornijskie zwane są również potoczne czerwonym robakiem, ale co jest w pudełku kupionym w sklepie nie wiem. Nawet jeśli są to kalifornijskie lub inne dżdżownice to nie wiadomo gdzie, jak i czym karmione a dżdżownice potrafią kumulować w sobie wiele chemii.

Pozdrawiam serdecznie

Akwarystyka jest zbyt pięknym hobby, żeby mieć tylko jedno akwariumUśmiech

[Obrazek: sudan468px.jpg]
Znajdź wszystkie posty użytkownika Chcę podziękować
Odpowiedz cytując ten post
15.05.2015, 19:44
Post: #84
RE: Hodowla dżdżownicy kalifornijskiej i doniczkowca karma dla ryb i nie tylko
Nasz polska dżdżownica to kuzynka dżdżownicy kalifornijskiej. Można karmić jak najbardziej, sam tak karmię swoje skalary. Nie wolno jednak robić tego zbyt często, ponieważ może dojść do otłuszczenia organów. Po takim karmieniu mam prawie jak w banku, że w najbliższych dniach będą składały ikrę. Ja swoje dżdżownice wykopuję z ogródka, więc mam pewność, że nie są nafaszerowane chemią i nie martwię się tym co mają w swoim przewodzie pokarmowym. Jeżeli chcesz, żeby dżdżownisie się przeczyściły, to wrzucasz je do pojemnika z papką zrobioną z wody i płatków owsianych, po 24h powinny mieć w sobie już tylko płatki.

Nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a później pokona doświadczeniem!
Znajdź wszystkie posty użytkownika Chcę podziękować
Odpowiedz cytując ten post
28.05.2015, 15:03
Post: #85
RE: Hodowla dżdżownicy kalifornijskiej i doniczkowca karma dla ryb i nie tylko
Bartek...mam kolejne wyzwanie dla Ciebie- zakładaj nowe hodowle :









albo:



Odpowiedz cytując ten post
28.05.2015, 15:12
Post: #86
RE: Hodowla dżdżownicy kalifornijskiej i doniczkowca karma dla ryb i nie tylko
Fuuuuuu!! Marcin, co to za obleśne potwory?!
Aż mnie dreszcze oblazły po całym ciele i włosy dęba stanęły...
Odpowiedz cytując ten post
28.05.2015, 16:31 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.05.2015 16:33 przez alegumis.)
Post: #87
RE: Hodowla dżdżownicy kalifornijskiej i doniczkowca karma dla ryb i nie tylko
Hehehehe widziałem już te filmy ostatni nawet jest gdzieś w tym wątku, a Ty wiesz czego szukamOczko nawet do USA wysłałem maila i nicSmutny 3k też się nie odzywaSmutny no i IT teżSmutny, ale się nie poddajeUśmiech

Pozdrawiam serdecznie

Akwarystyka jest zbyt pięknym hobby, żeby mieć tylko jedno akwariumUśmiech

[Obrazek: sudan468px.jpg]
Znajdź wszystkie posty użytkownika Chcę podziękować
Odpowiedz cytując ten post
28.05.2015, 16:43
Post: #88
RE: Hodowla dżdżownicy kalifornijskiej i doniczkowca karma dla ryb i nie tylko
alegumis napisał(a):a Ty wiesz czego szukam

Wiem, wiem...niestety ja też nie znalazłem póki co.
Odpowiedz cytując ten post
31.10.2015, 11:49
Post: #89
RE: Hodowla dżdżownicy kalifornijskiej i doniczkowca karma dla ryb i nie tylko
Takie tam podczas igraszek widać złączenie siodełkami i niżej owoce tych igraszek kokony z młodymi dżdżownicami. W sam raz do oglądania po śniadaniuDuży uśmiech


Załączone pliki Miniatury
               

Pozdrawiam serdecznie

Akwarystyka jest zbyt pięknym hobby, żeby mieć tylko jedno akwariumUśmiech

[Obrazek: sudan468px.jpg]
Znajdź wszystkie posty użytkownika Chcę podziękować
Odpowiedz cytując ten post
Reklama (jeśli nie chcesz jej oglądać, zarejestruj się na forum!)
31.10.2015, 16:27
Post: #90
RE: Hodowla dżdżownicy kalifornijskiej i doniczkowca karma dla ryb i nie tylko
Chodzi mi o:
Wazonkowiec, doniczkowiec (Enchytraeus albidus) czyli chodzi mi o największy z możliwych hodowanych na pokarm gatunków wazonkowca.

Mam obecnie po restarcie filtra i częściowo akwarium - świeże malutkie okonki. Pomyślałem sobie, że może taka własna hodowla wysokokalorycznego żywego pokarmu byłaby niegłupia w moim przypadku...

Tym bardziej, że wymyśliłem sobie, że może takiego wazonkowca dałoby się karmić wyłącznie płatkami pokarmowymi dla ryb? Takim sposobem, może mógłbym podawać już od najmłodszych dni moim okoniom całą gamę witamin i minerałów? Może nawet jakieś związki pokarmowe intensyfikujące wybarwienie płetw?

Nigdy wcześniej nie hodowałem wazonkowca. Na naszym forum ten właśnie temat chyba najszerzej traktuje o wazonkowcach.
I tu mam kilka pytań uzupełniająco potwierdzających, które mnie by nurtowały...
Pytania kieruję tu do ludzi, którzy hodują lub hodowali wazonkowca większego czyli nie tego malucha popularnie zwanego "Grindala".
Zdaję sobie sprawę, że sprzedawca hodowli z "aledrogo" powie wszystko co bym chciał usłyszeć, żebym tylko kupił, a mnie interesuje prawda....

1. Czy jest możliwe wydajne karmienie wazonkowca tylko i wyłącznie pokarmami dla ryb?
2. Czy całokształt hodowli nie śmierdzi? W sensie, czy mogę ją trzymać normalnie w domu bez obaw niemiłych zapachowych perypetii? (Chodzi mi o ewentualną reakcję żony Oczko )
3. Jak często trzeba wymieniać podłoże i jakie rodzaje podłoża można stosować?
4. Jak często trzeba to nawilżać i czym (czysta woda? mleko?)?
5. Jaka jest wydajność masy w jednostce czasu takiej hodowli w powiedzmy pudełku po dużych lodach (1,5l) ?
5a. Ile czasu realnie trzeba czekać na sensowny możliwy pierwszy pobór wazonkowca do akwarium? I jeśli coś może to przyspieszyć, to co to jest?

Wiem, wiem, część odpowiedzi na te pytania już ten temat zawiera. Ale poszukuję potwierdzenia, upewnienia się... z góry dziękują za wyrozumiałość... Uśmiech

Pozdrawiam.

Ryby wód krajowych - okonie (Perca fluviatilis) - esej
Zapraszam do lektury Oczko

"Gdy twoim jedynym narzędziem jest młotek, wszystko zaczyna ci przypominać gwoździe."
Autor: Abraham Maslow
Znajdź wszystkie posty użytkownika Chcę podziękować
Odpowiedz cytując ten post
31.10.2015, 16:54 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 31.10.2015 17:26 przez alegumis.)
Post: #91
RE: Hodowla dżdżownicy kalifornijskiej i doniczkowca karma dla ryb i nie tylko
1. Jeśli zależy Ci na szybkim przyroście to same płatki to za mało, nie wiem tylko po co płacić za płatki skoro można mieć pokarm z resztek, które zostają przy okazji gotowania potraw w domu, chyba, że wykorzystujesz wszystko.
2. Na to już wielokrotnie odpowiadałem, ale napisze jeszcze raz nie nie nie śmierdzi, mam już drugi rok hodowlę pod fotelem w pokoju i nikt o niej nie wie do momentu, aż ją pokarze. Sam często o niej zapominamOczko
3. Zależy od wielu czynników, rodzaju pokarmów, wielkości kuwety z hodowlą, ale raz na pół roku wymieniam lub dzielę na dwie i dosypuje ziemi. Ja stosuje zwykłą ziemię uniwersalną bez nawozów z Castoramy. Można też hodować na gąbce w wodzie, ale nie próbowałem.
4. Nawilżasz na początek, później wilgoć sama się utrzymuje, ewentualnie spryskujesz sodą jak się za mocno zakwasi ja w zasadzie robiłem to może dwa razy.
5. Pudełko tej wielkości to tylko na start później jest za małe minimum 10 L, akurat doniczkowce są mało wydajne polecam dżdżownice drobno pokrojone lub zmielone wcześniej namoczone przed krojeniem w witaminach o których wspominasz.
5a. Różne zależy od ilości na starcie, ale z reguły nie szybciej jak po 3-4 miesiącach.

I należy pamiętać, że to bardzo treściwy pokarm, nie do codziennego podawania.

Poniżej wklejam zebrane w całość informacje, może się przyda, jest to poszerzony o kolejne doświadczenia i informacje artykuł, który ukazał się niecały rok temu w MA. W porównaniu z nim ma kilka istotnych zmian, więc mogę go opublikować, szczególnie, że oba są mojego autorstwa.


Doniczkowiec jak i dżdżownica kalifornijska, jako karma są dobrze znane akwarystom, szczególnie tym, którzy trzymają w swoich zbiornikach większe gatunki ryb. Dobrym przykładem są tu dyskowce, które opiekują się narybkiem i w związku z tym potrzebują w tym okresie nieco więcej wysoko proteinowego pokarmu, jakim na pewno są wyżej wymienione „robaki”. Ryby karmione takim pokarmem częściej przystępują do tarła i składają więcej ikry.
Zazwyczaj jednak doniczkowce i dżdżownice trzymało się oddzielnie i trudno jest znaleźć informację na temat ich hodowli razem w jednym pojemniku. Pozwolę sobie przedstawić hodowlę tych dwóch pierścienic, za którymi moje ryby przepadają a które podawane z umiarem stają się wartościowym pokarmem.

Na początek kilka informacji o tych dwóch formach życia. Doniczkowce lub jak kto woli wazonkowce to gatunek małych i średnich pierścienic. Zamieszkują rozlegle obszary głównie w strefie klimatu umiarkowanego. W Polsce najczęściej spotykany jest wazonkowiec biały (Enchytraeus albidus) i czerwony (Lumbricillus lineatus). Środowiskiem ich życia są wierzchnie próchnicze i mineralne warstwy gleby, ściółki, kompost oraz powierzchniowe warstwy dna zbiorników wodnych zarówno słodkich jak i słonych. (Źródło Wikipedia) W naszych hodowlach przeznaczonych na cele akwarystyczne, najczęściej występuje wazonkowiec biały.

Natomiast dżdżownica kalifornijska (Eisenia fetida) popularnie zwana „ kalifornijką” a w handlu znana pod nazwą „red hybrid of california” to gatunek pierścienic wyhodowany w celu kompostowania. Długość ich życia, szybki rozrost populacji oraz możliwość przetrawienia pożywienia w ilości odpowiadającej masie ciała, czyli średnio około 1 grama dziennie sprawia, że świetnie się sprawdzają w tej roli. Niezwykłe wręcz zdolności przystosowawcze tego gatunku sprawiają, że wykorzystuje się je w wielu dziedzinach życia. Trwają nawet badania odnośnie specyficznej flory z przewodu pokarmowego tych pierścienic w kontekście walki z chorobami nowotworowymi. Jedną z tych dziedzin jest akwarystyka, która od lat jest bliska mojemu sercu, więc na prowadzeniu hodowli pod tym kontem starałem się skupić.


Jak założyć hodowlę?

Po pierwsze musimy zdobyć porcję zarodową robaków, najlepiej pozyskać ją od znajomego akwarysty lub z hodowli posiadającej nadzór Państwowej Inspekcji Weterynaryjnej, dzięki temu mamy szansę na pozyskanie dobrego materiału do dalszego rozmnażania. Ja zaczynałem od porcji około dwustu dżdżownic podzielonej równo na dwie kuwety. Jedna porcja poszła do pojemnika o około 12 litrów druga do około 40 litrowego, w którym jest do dziś, oba z przykryciem. Po dwóch miesiącach okazało się, że mniejsza kuweta sprzyja szybszemu namnażaniu dżdżownic. W tym samym czasie doniczkowce trafiły do osobnej 12 l kuwety. Po okresie trzech miesięcy 12 l pojemnik zrobił się za mały dla dżdżownic, natomiast doniczkowce nie wykazywały chęci rozrodczych a populacja zamiast rosnąć wręcz zmalała. Postanowiłem przenieść dżdżownice do docelowej hodowli, składającej się z dwóch wiader włożonych jedno w drugie, do której również trafiła ziemia z kuwety z doniczkowcami wraz z pozostałą populacją tych robaków.

Jak widać swoją hodowlę zakładałem wraz z dziećmi, co jest dowodem na to, że jest to naprawdę dziecinnie łatwe. Plusem założenia hodowli w wiadrach jest to, że są one ogólnie dostępne i nic nie kosztują, jeśli wykorzystamy te pozostające często po remontach.

W mniejszym 20 litrowym wiadrze wiercimy dość gęsto 4-5 mm otwory w dnie, które służą do odprowadzenia nadmiaru wody i produktów przemiany materii do większego w moim przypadku 30 litrowego wiadra, będącego zbiornikiem na wyżej wymieniane produkty. Do tak przygotowanego wiadra wsypujemy zrębki drzew liściastych od 3 do 5 litrów, które są swego rodzaju drenażem oraz źródłem celulozy niezbędnej dżdżownicom do rozmnażania i tworzenia kokonów. Spryskujemy zrębki wodą, następnie wsypujemy około 3 litrów ziemi uniwersalnej takiej, jaką używa się do sadzenia roślin doniczkowych, najlepiej o pH w granicach 6-8, koniecznie bez nawozu. Ziemia może też być pozyskana z ogródka, jeśli mamy pewność, że nie została skażona chemicznie np. nawozami czy środkami ochrony roślin. Kolejnym krokiem jest spryskanie ziemi i dodanie źródła celulozy, stosujemy zamiennie: karton, wytłoczki od jajek, papier toaletowy szary, wszytko to namoczone i bez toksycznego dla dżdżownic druku. Następnie zasypujemy to kolejną porcją ziemi i dodajemy słomę lub siano ponownie spryskujemy i zasypujemy ziemią. Do tak przygotowanej hodowli dodajemy porcje zarodową. Wiadro zamykamy przykrywką, w której wiercimy 2 mm otwory.

Hodowlę szczególnie na początku należy regularnie zwilżać dla uzyskania odpowiedniej wilgotności oraz utrzymywać temperaturę w przedziale 18-21 stopni. Dżdżownice wytrzymują temperaturę nawet do 30 stopni jednak optymalna temperatura do hodowli obu robaków to 18-21 stopni, ponieważ poniżej 15 stopni dżdżownice coraz słabiej się rozmnażają a w temperaturze poniżej 5 stopni przestają się mnożyć i tylko wegetują. Doniczkowce natomiast nie lubią zbyt wysokich temperatur powyżej 23 stopni. Robaki dobrze ze sobą koegzystują i mogę już z czystym sumieniem stwierdzić, że doniczkowce w towarzystwie dżdżownic lepiej się mnożą i rosną dużo większe, niż kiedy trzymamy je oddzielnie. Jest to obok oszczędności miejsca kolejny powód by trzymać je razem.

Należy też pamiętać o wybieraniu biohumusu i wymianie części ziemi w hodowli. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi jak często należy to robić, zależy to od rodzaju podawanego pokarmu a przede wszystkim od wielkości populacji i pojemnika, w jakim je trzymamy. Wybranie części ziemi z biohumusem powinna nastąpić, gdy stwierdzimy, że ziemia jest zbyt „tłusta”. W tym wypadku najlepiej przygotować sobie drugi pojemnik, do którego będziemy przenosić populacje. Proces ten jest długotrwały, jeśli nie chcemy trzymać dwóch hodowli równocześnie i trwa około miesiąca. Związane jest to z tym, że w ziemi pozostają kokony, z których wylęg następuje w różnym okresie czasu. Dżdżownice ze względu na wielkość możemy przebrać ręcznie oddzielając je od ziemi lub podzielić pojemnik na pół płytą z otworami, karmiąc robaki tylko na jednej połowie. Po około dwóch tygodniach większość „kalifornijki” powinna przejść na połowę z pożywieniem, wtedy wybieramy ziemię i uzupełniamy świeżą. Kiedy już przełożymy całą populację dżdżownicy dla pozyskania doniczkowca warto użyć tzw. „kwoki”. Na sitko nabieramy ziemi z hodowli następnie kładziemy je na garnkiem lub miską z wodą a od góry umieszczamy żarówkę, która emitując ciepło zmusza robaki do opuszczenia ziemi znajdującej się w sitku. Sposób ten jest też dobry, jeśli chcemy pozyskać jednorazowo większą ilość doniczkowca. Niestety nie do końca sprawdza się przy pozyskiwaniu dżdżownic, bo część z nich może zostać podczas tego procesu „przypalona”. Dlatego też należy najpierw oddzielić dżdżownice.

Czym karmić dżdżownice i doniczkowce?

Dżdżownice, jedzą prawie wszystkie odpadki po owocach i warzywach z wyjątkiem cytrusów. Z mojej obserwacji wynika, że najlepiej zjadają miękkie części owoców czy warzyw, twarde części pozostają niezjedzone, do tego stopnia, że jeśli położy się jabłko przecięte na pół to będziemy mieli wrażenie, że nie zostało ono zjedzone tymczasem od spodu zniknie miąższ a zostanie cieniutka skórka. Jeśli zaś chcemy hodować razem dżdżownice i doniczkowce powinniśmy podawać gotowane warzywa i tu najlepiej sprawdzają się ziemniaki i wszelkie warzywa, które często zostają po obiedzie. Pokarm wrzucamy na wierzch nie ma konieczności mieszania go z ziemią. Jak już wspominałem wcześniej by dżdżownice się rozmnażały należy podawać im źródło celulozy w postaci wspomnianych już namoczonych kartonów, wytłoczek od jajek lub papieru toaletowego szarego. Ciekawe jest to, że hodowla jest bez wonna, jeśli ktoś z Was ma w domu wiadro, w którym zbiera tzw. kompost (ja mam takie, od kiedy sięgam pamięcią, później wykorzystywany w ogródku) to wie, jaki zapach się z niego wydziela, tutaj nie ma takiej sytuacji, jest to związane z florą, jaka towarzyszy robakom no i oczywiście z ilością odpadków. Swoją pierwszą hodowlę trzymałemu w pokoju a żona nawet o tym nie wiedziała.

Dżdżownica kalifornijska z hodowli a dżdżownice z ogródka

Chyba najistotniejszą informacją przemawiająca na korzyść dżdżownicy kalifornijskiej jest jej zdolność rozrodcza, co najmniej 10 krotnie większa (niektóre źródła podają nawet 15 krotnie) od ogródkowej. Osiąga ona dojrzałość płciową średnio po trzech miesiącach, co sprawia, że mamy stały dostęp do karmy, hodowla regularnie się regeneruje a my nie musimy przekopywać ogródka w poszukiwaniu robaków, co szczególnie zimą jest nie możliwe.

Drugą istotą sprawą jest zdolność kumulacji przez dżdżownice większości substancji szkodliwych bez wpływu na ich zdrowie i populację, co powoduje, że podając dżdżownice z ogródka musimy być pewni, że nie pochodzą z ziemi skażonej np. nawozem lub środkami ochrony roślin. Jest to trudne do ustalenia, ponieważ dzikie dżdżownice ogródkowe w poszukiwaniu pożywienia przemieszczają się po sporym obszarze.

Karmienie ryb dżdżownicą i doniczkowcem

Do karmienia staramy się wybierać osobniki nie dojrzałe płciowo takie, które nie posiadają tak zwanego siodełka rozrodczego, które wygląda jak powiększone kilka pierścieni zwykle jaśniejszego koloru. Robaki wyciągamy z hodowli, co ce względu na ich wielkość nie sprawia problemu i płuczemy na sitku pod bieżącą wodą a następnie kroimy na mniejsze kawałki. Niektórzy zalecają zostawić robaki w mleku w celu oczyszczenia się, ja tego nie robię, tak jak i nie podaję ich w całości, co też niektórzy czynią. Natomiast najłatwiejszym sposobem na pozyskanie doniczkowców jest położenie pożywienia w jednym miejscu. Na drugi dzień robaki skupią się w pobliżu jedzenia zazwyczaj w ilości wystarczającej na skarmienie, po uprzednim przepłukaniu pod bieżącą wodą.

Ze względu na fakt, iż jest to bardzo treściwe pożywienie nie podajemy go rybą częściej niż dwa razy w tygodniu, jedynym wyjątkiem jest chęć wzmocnienia ryb przed tarłem i wtedy dopuszczalne jest podawanie dżdżownic i doniczkowców codziennie przez okres tygodnia czy dwóch.
Dodatkowe korzyści

Poza karmą dla naszych pupili, dżdżownice produkują też tzw. biohumus, wermikompost, który jest niczym innym jak produktem przemiany materii robaków. Jest to doskonały naturalny nawóz dla roślin, który działa rewelacyjnie. Moje rośliny, od kiedy podlewam je rozcieńczonym wermikompostem rosną jak szalone i mają soczyste, lśniące, zielone liście a te kwitnące w tym roku miały dwa razy tyle kwiatów. Podlewać możemy tym, co ścieknie do dolnego wiadra czy kuwety lub zbierając biohumus z hodowli i rozcieńczając go z wodą.

Jeżeli dysponujemy większą ilością miejsca to możemy pokusić się o założenie dużo większej hodowli, która będzie w stanie przerobić prawie wszystkie odpadki z naszej kuchni w najbardziej ekologiczny sposób.
Jako, że spora część akwarystów jest jednocześnie zapalonymi wędkarzami to kolejnym plusem, przemawiającym za założeniem takiej hodowli jest całoroczny, nieograniczony dostęp do jednej z najpopularniejszych przynęt używanych przez wędkarzy.

Jak widać sporo przemawia za tym, by założyć hodowlę dżdżownicy kalifornijskiej i doniczkowca. Dzięki niej stajemy się w prosty sposób posiadaczami łatwo dostępnego żywego pokarmu, który pod czas podawania go naszym pupilom dostarczy nam niezapomnianych wrażeń i przy okazji staniemy się domowymi ekologami a nasze roślinki staną się ozdobą domu.


Teraz poszukuje informacji o tym czy ktoś karmił ryby w akwarium morskim dżdżownicami i chyba będę pierwszym który spróbuje. Chyba,że są istotne przeciwwskazania, to proszę o informacje jakie.

Pozdrawiam serdecznie

Akwarystyka jest zbyt pięknym hobby, żeby mieć tylko jedno akwariumUśmiech

[Obrazek: sudan468px.jpg]
Znajdź wszystkie posty użytkownika Chcę podziękować
Odpowiedz cytując ten post
[-] 2 użytkowników podziękowało za ten post:
fiebik (31.10.2015), pl.astus (19.04.2018)
31.10.2015, 17:57
Post: #92
RE: Hodowla dżdżownicy kalifornijskiej i doniczkowca karma dla ryb i nie tylko
Wow... prawdziwe kompedium wiedzy, dzieki. Uśmiech

Ryby wód krajowych - okonie (Perca fluviatilis) - esej
Zapraszam do lektury Oczko

"Gdy twoim jedynym narzędziem jest młotek, wszystko zaczyna ci przypominać gwoździe."
Autor: Abraham Maslow
Znajdź wszystkie posty użytkownika Chcę podziękować
Odpowiedz cytując ten post
31.10.2015, 18:39
Post: #93
RE: Hodowla dżdżownicy kalifornijskiej i doniczkowca karma dla ryb i nie tylko
Dzięki, ale bez przesady, prawdziwe kompendium wiedzy to Twoje eseje Uśmiech

Pozdrawiam serdecznie

Akwarystyka jest zbyt pięknym hobby, żeby mieć tylko jedno akwariumUśmiech

[Obrazek: sudan468px.jpg]
Znajdź wszystkie posty użytkownika Chcę podziękować
Odpowiedz cytując ten post
31.10.2015, 18:47
Post: #94
RE: Hodowla dżdżownicy kalifornijskiej i doniczkowca karma dla ryb i nie tylko
Ja swoje dzikusy (cierniki i cierniczki) karmie grindalami i wazonkowcami - te natomiast dokarmiam żarciem z dodatkiem płatków dla ryb z witaminami oraz dodatkowo nasączam np chleb z dodatkiem jogurtu witaminami z sery. Co prawda same robaki karmie też warzywami, ale u mnie ryby mają się dobrze więc staram się nie zmieniać ich diety.
Odpowiedz cytując ten post
01.11.2015, 19:58
Post: #95
RE: Hodowla dżdżownicy kalifornijskiej i doniczkowca karma dla ryb i nie tylko
alegumis napisał(a):Robaki dobrze ze sobą koegzystują i mogę już z czystym sumieniem stwierdzić, że doniczkowce w towarzystwie dżdżownic lepiej się mnożą i rosną dużo większe, niż kiedy trzymamy je oddzielnie. Jest to obok oszczędności miejsca kolejny powód by trzymać je razem.
Ciągle myślałem o małej hodowli samego wazonkowca. Ale generalnie widzę, że muszę zmienić plany... Własne, bezpieczne dżdżownice jak najbardziej też byłyby u mnie pożądane. Tylko już wiem, że żona mnie by zabiła ta taką hodowlę w domu... Smutny A w piwnicy znowu dość mocno skacze temperatura. Założyłem już w piwnicy mały czujnik temperatury z rejestracją (pamięcią) temperatur i zobaczę w jakim zakresie te wahania temperatury oscylują.
alegumis napisał(a):Dzięki, ale bez przesady, prawdziwe kompendium wiedzy to Twoje eseje
Dziękuję, każdy ma tam jakąś swoją specjalizację... super, że można się na forum tą wiedzą i doświadczeniem wymieniać, bezinteresownie z zamiłowania do ogólnie pojętej akwarystyki Uśmiech
Pozdrawiam

Ryby wód krajowych - okonie (Perca fluviatilis) - esej
Zapraszam do lektury Oczko

"Gdy twoim jedynym narzędziem jest młotek, wszystko zaczyna ci przypominać gwoździe."
Autor: Abraham Maslow
Znajdź wszystkie posty użytkownika Chcę podziękować
Odpowiedz cytując ten post
01.11.2015, 20:06
Post: #96
RE: Hodowla dżdżownicy kalifornijskiej i doniczkowca karma dla ryb i nie tylko
fiebik napisał(a):super, że można się na forum tą wiedzą i doświadczeniem wymieniać, bezinteresownie z zamiłowania do ogólnie pojętej akwarystyki
Dokładnie tak do tego podchodzęUśmiech

Co do temperatury to do pewnego stopnia rozwiązaniem jest zastosowanie tzw. styroboxu, a właściwie umieszczenie kuwety w styroboxie, bo nie mam pewności czy dżdżownica nie próbowałaby go skonsumować, skoro zje nawet kauczukowe opony.

Pozdrawiam serdecznie

Akwarystyka jest zbyt pięknym hobby, żeby mieć tylko jedno akwariumUśmiech

[Obrazek: sudan468px.jpg]
Znajdź wszystkie posty użytkownika Chcę podziękować
Odpowiedz cytując ten post

Odpowiedz 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Hodowla pantofelka akwamaniak 6 1 027 24.03.2020 22:07
Ostatni post: akwamaniak
  Hodowla Artemii - większej marciu11 21 17 099 02.02.2016 03:15
Ostatni post: marciu11
  Mrożone pokarmy dla ryb-co polecacie TheEndTomorrow 17 13 849 08.08.2015 20:54
Ostatni post: Mariusz76
  Nowe pokarmy dla ryb Adam 48 32 955 04.09.2014 18:41
Ostatni post: ZielonyAmator
  Hodowla Nicieni Mikro Norrden 5 11 602 11.06.2014 14:36
Ostatni post: kris88
  Hodowla żywych pokarmów tomek wrona 12 15 849 18.01.2013 07:46
Ostatni post: marcinsz30

Skocz do:



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości

Polskie tłumaczenie © 2007-2020 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2020 MyBB Group.
Elementy graficzne wykonane przez Polski Support MyBB.
Kodowanie i obsługa techniczna: LOGIKA.edu.pl.