Witaj!
LogowanieRejestracja




Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Karmienie dyskowców w warunkach sztucznych
04.04.2015, 17:35 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.04.2015 17:35 przez Robert M..)
Post: #17
RE: Karmienie dyskowców w warunkach sztucznych
alegumis napisał(a):Idąc tym torem importer odbiera ryby w takim samym stanie jak kupujący, czy się mylę ?

Tak.

alegumis napisał(a):Dlaczego w takim razie uważasz, że osoba decydująca się na dyski z odłowu nie potrafi przeprowadzić kwarantanny poprawnie i tylko importer ten uczciwy to potrafi.
Bo według mnie, szkół kwarantanny są setki ale wcale nie znaczy to, że są dobre. Wystarczy przeczytać chyba na wszystkich forach tekst: Dlaczego padają mi dyski po kwarantannie lub w czasie? Lub cokolwiek podobnego.
Bo to importer oferując ryby, powinien gwarantować jakość. Bo, jak importuje to powinien się znać. To taka etyka zawodowa. Moim zdaniem.

alegumis napisał(a):i nadal twierdzę, że osoba, która się decyduje na trzymanie dzikich dysków w akwarium powinna taką wiedzę mieć.
POWINNA. Ale często myśli, że ma. Czasem ludzie mimo rad i podpowiedzi importera przekonani są, że wiedzą lepiej, bo kolega... itd. Na to nie ma sposobu.

alegumis napisał(a):A to, że importer przeprowadzi kwarantannę by sprzedać rybę nie oznacza, że przeżyje ona w akwarium u nowego właściciela tylko dlatego, że zapłacił więcej.

W tym stwierdzeniu jest od razu odpowiedź - zapłacił więcej, bo importer wziął całe ryzyko na siebie podczas kwarantanny. Bo daje informacje kupującemu, co ma zrobić, by ryby były zdrowe. Nie, jak ma leczyć - jak ma postępować. Reszta jest w rękach kupującego ( patrz wyżej).

alegumis napisał(a):jeszcze raz napiszę trzeba mieć odpowiednią wiedzę by zacząć myśleć o dzikich dyskach a i to nie daje gwarancji na sukces.

Nie zawsze trzeba mieć wiedzę - czasem wystarczy dobrze trafić (mieć) na sprzedającego, który potrafi poprowadzić kupującego od początku (czyli aklimatyzacji w domu) do końca. I nie polega to na podpowiedzi: dodaj taki a taki lek. Sukcesem często jest pokora (sensowna) kupującego :-)

To jest piekielnie trudny temat na publicznym forum, bo wszelkie przykłady są tylko słowem przeciw słowu.

Pokrótce widzę to tak:
leczenie odbywa się na etapie odłowu (i u dobrych eksporterów na podstawie próbek, oględzin wstępnych i obserwacji). Transport jest zawsze ryzykiem dla ryb i muszą być odpowiednio do tego przygotowane.
Wstępna aklimatyzacja do szkła też.
Wstępne karmienie też. Ryby nie mogą być przecież osłabione, bo nie przeżyją długiej, często 48 godzinnej podróży..
Dlatego ten proces trwa nawet 3-6 tygodni.

Importer po odbiorze ryb od dobrego eksportera nie powinien nawet myśleć o leczeniu.
Kontynuuje uczenie pokarmu i adaptacji do szkła.
Po min. 2-4 tygodniach jak wszystko jest OK, zaczyna sprzedaż.
I od niego też zależy, jak zaangażuje się w proces adaptacji ryb u klienta.
To moim zdaniem świadczy o profesjonalnym sprzedawcy.

Powiem kolokwializm ale pośród innych kolokwializmów bagatelizujemy tą kwestię:

Nazwisko wyrabia się przez lata. Zaufanie też.

Robert

Robert Mierzeński
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Chcę podziękować
Odpowiedz cytując ten post
[-] 1 użytkownik podziękował za ten post:
Rafal (04.04.2015)
Reklama (jeśli nie chcesz jej oglądać, zarejestruj się na forum!)

Odpowiedz 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  karmienie w czasie urlopu Mariusz76 23 7 142 30.01.2016 10:47
Ostatni post: Mariusz76
  karmienie kakadu czomuko 2 3 329 29.01.2014 19:57
Ostatni post: marcinsz30
  Danio pręgowane , gupiki , molinezje - karmienie Mateo 0 2 425 13.01.2013 23:59
Ostatni post: Mateo

Skocz do:



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Polskie tłumaczenie © 2007-2018 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2018 MyBB Group.
Elementy graficzne wykonane przez Polski Support MyBB.
Kodowanie i obsługa techniczna: TIserwis.pl.